Holistyczna terapia dla młodzieży

Młodzi ludzie zagubieni w samotności i braku zrozumienia tego co się w nich dzieje często popadają w lęki i depresje. Nieszczęśliwi wołają o pomoc. Inaczej jednak niż dorośli. Łatwo to przegapić czy źle zinterpretować aż staje się to tak głębokie, że ciężko odwrócić ten proces.

Wołają przez bunt, zamknięcie się w sobie i totalną ciszę lub agresję, kłótnie, łamanie zasad, kolczyki, tatuaże, używki... Wołają przez jakiś czas, aż Dusza się zacznie poddawać, zaczynają pragnąc odejść z tego zimnego nieprzyjaznego świata lub od wszystkich się odciąć wpadając w autodestrukcję.

Mimo, że rodzice próbują ogrzać ich miłością, nic to nie daje, rozpalane ogniska są nie w tym miejscu, za mocne, za słabe, zbyt dalekie, zbyt bliskie, a lód do roztopienia u dziecka zbyt gruby. Zmiany trzeba dokonać od środka, młody człowiek musi dotrzeć do siebie do swojego źródła. Przez zrozumienie odbudowuje swoje, siły zaufanie, odnajduje swoją drogę.

Nie jest w stanie ruszyć do przodu, jeśli nie spojrzy na siebie holistycznie, jeśli nie zajmie się zranioną Duszą i Ciałem jednocześnie przy jednoczesnym uwalnianiu Umysłu ze szkodliwych myśli, przekonań czy programów. Dusza by się podnieść potrzebuje wsparcia, sił witalnych, energii czysto fizycznej. Błędem jest postrzeganie Ciała jako odrębnego stanu istnienia, oddzielonego od emocji Umysłu i Ducha. Nierównowaga w Ciele burzy bowiem spokój Umysłu, a ten zatruwa Duszę głębokim smutkiem, żalem, rozpaczą, apatią poczuciem winy czy wstydu. Dokładnie tak samo dzieje się, gdy Dusza poczuła się zraniona. Odsuwa się wtedy od świata realnego, materialnego, którego łącznikiem jest właśnie Ciało czego konsekwencją staje osłabienie i choroba.

Młody człowiek jest tak delikatny choć tej delikatności nawet może nie dostrzegać lub na nią sobie nie pozwalać. Delikatność to nie słabość jak myślą, to ta wewnętrzna wrażliwość, która gdy nieosłonięta ulega trudnym chwilom zaczyna odwrót i ucieczkę.

Ucieczki są różne komputer, zabawa, alkohol, narkotyki, nauka bez życia osobistego... Gdy młody człowiek jest na granicy, sam nie ma siły, by powstać… jednocześnie często odpycha tych co chcą dać pociechę.

Więc jak pomóc? Co zrobić? Przecież tyle prób było podjętych i nic...

Owe próby pokazują jedynie co nie zadziałało, czego już nie robić, bo nie było skuteczne, a nie że wszystko zostało zrobione. Tu już nie ma czasu na upieranie się przy niedziałających koncepcjach. Trzeba na nowo spojrzeć na całą sytuację, na historię, powiązania, wpływy, oczekiwania, krytyki i uczucia. Wgląd musi być szeroki, dotyczyć całego systemu rodzinnego, gdyż każdy może stać się tą iskrą, która tchnie nadzieję lub ją zgasi.

Leczenie Duszy jest delikatnym procesem, gdyż zachwiana wcześniej została wiara i zaufanie do siebie, do bliskich, do świata… ten początkowy stan wymaga czułego i uważnego zaopiekowania, dlatego świadomość bliskich tego procesu jest bezcenna, by mogli oni właściwie i skutecznie wspierać. Analiza całego systemu rodzinnego i moje wsparcie rodziców poprzez danie im zrozumienia co się zadziało, co się dzieje teraz i jak z tego wyjść jest też ogromną dla nich pomocą i pomaga wyjść z bezsilności. Zrozumienie bowiem dodaje mocy i powoduje wzrost nadziei.

Rodzice, którzy przychodzą do mnie na terapię w sprawie swojego ukochanego dziecka, które popadło w stany lękowe czy depresyjne zadziwieni są pierwszym komunikatem, w którym wyjaśniam im czym będzie ich wsparcie. Wsparciem bowiem jest zmiana a nie pocieszaniem. Niestety w swojej praktyce często musze się najpierw przebić przez silny opór rodziców, którzy uważają, że trzeba „naprawić” swoje dziecko niczego nie zmieniając w sobie. Nie rozumieją bowiem, że zmiana sama w sobie wymusi zmianę również w dziecku. Że rodzic nie ma wpływu innego jak poprzez zmianę swojego zachowania. Wszelkie roszczeniowe myśli, że dziecko „powinno” nie sprawdzają się.

Jednocześnie pracuję z młodym człowiekiem Harmonizując w nim trzy aspekty jego życia Ciało-Umysł-Duch, które gdy zaczną ze sobą współpracować zaczyna się proces zdrowienia. Nie do przecenienia jest pomoc refleksoterapii w całym procesie. Zabezpiecza ona podniesienie Ciała do stanu harmonii i podniesionych sił witalnych. Błogosławię za to medycynę chińską, która potrafi poradzić sobie z tak subtelnym problemem jak słabość w ciele, bezsenność, brak energii, stres i wiele innych enigmatycznie opisywanych przez naszych pacjentów dolegliwości, na które medycyna zachodnia nie znajduje rady.

Zaczynają się dziać cuda w uzdrawianiu, gdy pojawi się pełne zrozumienie potrzeb i podążanie za nimi w umiejętny sposób. Odmiana sytuacji często jest spektakularna, dynamiczna, gdyż młody człowiek ma niesamowity dar szybkiej regeneracji, gdy tylko złapie wiatr w żagle. Tym wiatrem jest właśnie zmiana podejścia. Może to być więcej uwagi ale może to być więcej granic, jasnych konsekwentnych reguł. Muszę przyznać, że to najczęstsza potrzeba rodziców. Uczę więc ich jak skutecznie stawiać granice bez niepotrzebnej złości, niemiłych słów i konfliktów. Można to zrobić skutecznie i na miękko. Wielu kochających rodziców ma blokadę związaną z granicami, gdyż sami w dzieciństwie doświadczali ich z poziomu kar i czuli się skrzywdzeni. Nie chcą wiec tego przekazywać swoim dzieciom, decydują się na życie w wiecznym proszeniu i w rezultacie dziecko nie otrzymuje żadnych granic i przejmuje kontrolę nad domem

Jeden rodzic nastolatka mnie spytał ... czy to da się odwrócić? Jeszcze zmienić?

Oczywiście, że tak, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ta sytuacja to taniec. Gdy tańczysz i zmieniasz muzykę wszyscy zaczynają zmieniać ruch w swoim ciele. To naturalne. Zmiany maja ogromny wpływ i są bardzo skutecznym narzędziem, jednak to co je burzy to brak konsekwencji i nad tym często jest większa praca. Jestem przekonana, że gdy tylko pojawia się zrozumienie i sens tego co mamy zrobić łatwiej o systematyczność i mobilizację.

Obalamy lęki i złość, wybijamy ze stanu marazmu, niechęci, braku aktywności i życie staje się łatwiejsze

Młody człowiek w warunkach które zaczynają prowokować go do nowego życia szybko staje na nogi. Buduje się w nowej jakości. Staje do życia z większym jego rozumieniem. Relacje w domu ulegają stabilizacji i poprawie a więzi tworzą się głębsze i bardziej wyrozumiałe.